Sześć kobiet
1. LUDWIKA CZYLI SZCZYT WSTYDLIWOŚCI Namaściłam tłuszczem czaszkę mojego ojca, mój bardzo miły, muszęcię pożegnać. Jestem napełniona miłością,
Woda w wannie opływa moje ciało, rysuje jego kształt
dokładnie jak ołówek.
Nie odsłoniłam ci nigdy nic oprócz ciała, a odsłaniałam je,
żeby zakryć duszę. Osiągnęłam cel i teraz moja nagość czyni mnie
niewidzialną.
To jest szczyt wstydliwości.
2. AGNIESZKA CZYLI KOBIETA MORALNA
Mogłabym cię uwieść w tym małym gaiku wśród zeszłorocznych Miłosne zaklęcia
czerwony duch patrzy,
biały duch dyszy,
czarny duch milczy.
Czekam nocą na ciebie.
Pomalowałam farbą czaszkę mojej matki,
czerwony duch krąży,
biały duch stoi,
czarny duch milczy.
Przyjdziesz dziś do mnie w nocy
żywy
albo umarły.
Muszę to zrobić
muszę odejść
i znów będę sama.
odbiorę ci mije ciepło, splątane z twoim
w iścisku
sennego szczęścia.
nie będzie to łatwe. zrosły się oba
i będą się bronić
przed tym rozdarciem,
jak dwoje zwierząt przed śmiercią.
przerażone, głupie i piękne
będą walczyć jak o życie.
o swoej prawo
nocy.
muszę cię odtrącić,...Jestem napełniona miłością
jak wielkie drzewo wiatrem,
jak gąbka oceanem,
jak wielkie życie cierpieniem,
jak czas śmiercią.